Przegląda nas teraz 86 gości i 1 użytkownik 

Home / JDevil
A+ R A-
JDevil

JDevil (19)

Czwartek, 17. Maj 2012 18:42

JDevil Catholic Nun Remix

Opublikowane w JDevil Redaktor: Mateusz

Jonathan ostatnio opublikował na swoim profilu w serwisie Soundcloud utwór Huoratron - Bug Party w swojej własnej aranżacji - JDevil Catholic Nun Remix.

 

HUORATRON BUG PARTY (JDevil Catholic Nun Remix) by JDevil33

Czwartek, 19. Kwiecień 2012 18:32

JDevil zagra na Mayhem Festival Boat

Opublikowane w JDevil Redaktor: Mateusz

Według informacji podanych przez Metal Insider JDevil zagra podczas rejsu "Rockstar Energy Mayhem Festival". Rejs potrwa od 7 do 11 grudnia 2012 roku.

Oprócz JDevil'a wystąpią, także Lamb Of God, Anthrax, oraz Suicide Silence.

Środa, 11. Kwiecień 2012 01:44

JDevil "Lick Me"

Opublikowane w JDevil Redaktor: Mateusz

JDevil udostępnił za pomocą serwisu Soundcloud utwór "Lick Me" wyprodukowany przy współpracy z Datsikiem, oraz Downlinkiem.

 

Utwór początkowo nazywał się "Let Jesus Fuck You".

 


LICK ME ( JDEVIL FT. DATSIK AND DOWNLINK) by JDevil33

Wtorek, 10. Kwiecień 2012 08:58

JDevil.com

Opublikowane w JDevil Redaktor: Mateusz

Strona internetowa JDevil'a, o której można było usłyszeć już jakiś czasem temu, w końcu została uruchomiona. Zapraszamy na www.jdevil.com

Czwartek, 22. Marzec 2012 12:18

JDevil i Datsik dla ArtistDirect.com

Opublikowane w JDevil Napisane przez DevilsLilSis

 

JDevil i Datsik udzielili obszernego wywiadu dla ArtistDirect.com, gdzie opowiadają o swoim pierwszym spotkaniu, odkrywaniu muzyki i współpracy. Poniżej możecie przeczytać wywiad w całości:

 

Jak wyglądało wasze pierwsze spotkanie? Zaskoczyło między wami od razu z kreatywnością?

Datsik: Spotkaliśmy się podczas koncertu w Sacramento, kiedy Korn był w trasie z Disturbed. Excision i Downlink mieli wtedy swoją własną trasę koncertową. Ja wtedy właściwie grałem gdzieś po drugiej stronie kraju i przyleciałem do Sacramento, żeby spotkać się z Excision i Downlinkiem. Razem poszliśmy na koncert i oglądaliśmy Korna z samej góry stadionu, bo chcieliśmy zobaczyć wszystko. Nigdy wcześniej nie byłem na Kornie, byłem pod zajebistym wrażeniem ich energii. Po tym wszystkim, spotkanie się z Jonathanem nabrało więcej sensu.

JDevil: Pamiętam tamtą noc…

Datsik: Nieźle mnie zaskoczyło to, jak bardzo byłeś za dubstepem. To było fajne. Usiedliśmy w pokoju i pokazałeś nam trochę dźwięków, nad którymi pracowałeś. Było to bardzo zabawne i fantastyczne widzieć, jak niesamowicie byłeś podekscytowany. Patrząc przez pryzmat Korna, nie miałem pojęcia, że będziesz tym zainteresowany i tak zafascynowany. Był to dla mnie szok, ale to naprawdę świetne.

JDevil: O tak, pamiętam spotkanie z nimi, byłem coś jak „Kurwa, jesteście dla mnie bogami z tym co robicie.” Oni najzwyczajniej wzięli metal i zamienili go w elektronikę. Ta muzyka jest ciężka i niesamowita. Ma tak dużo energii, jak Korn i trochę innych metalowych zespołów. Czułem się podekscytowany, żeby powiedzieć „Rzućcie okiem na to, co ja robię! Wiem, że to ssie, ale się staram!” (śmiech)

Datsik: No, stary, z tego co mi pokazałeś, to staje się naprawdę świetne. Będę musiał niedługo na siebie uważać.

JDevil: Zaczynam wymyślać, uczę się! Niedawno stworzyłem kawałek „I’ll Fuck It” z Killbot. To Sluggo i ten dzieciak Tyler Blue. Reszta muzyki to ja sam. Teraz uczę się więcej od technicznej strony. Próbuję remixować muzykę i trzymać dobry poziom. Całe to szalone gówno przyprawia mnie o ból głowy nawet bardziej (śmiech). Ludzie nie rozumieją, jak wiele pieprzonego czasu i wysiłku trzeba włożyć w tworzenie tych kawałków. Kurwa, rock jest łatwy. Przychodzisz, tworzysz kawałek, grasz go i jest zrobione.

Datsik: (śmiech) Powiedziałbym coś przeciwnego, bo w dalszym ciągu musisz grać i pisać kawałek. To całkiem sporo pracy. Jeśli musiałbyś też zajmować się tym od strony technicznej, byłoby to trudne. Jeśli spróbowałbym teraz napisać rockowy kawałek, nie wyszło by nawet w przybliżeniu tak dobre, jak mój dubstep – nawet pod względem nagrywania. Jest tak wiele pułapek, które można wychwycić podczas dwudziestu lat robienia tego. Jim „Bud” Monti jest dobrym przykładem.

JDevil: Kiedy tworzysz dubstep, większość osób nie ma ludzi od techniki . Ty jesteś technicznym. To gówno doprowadza mnie do szaleństwa. Ja po prostu chcę tworzyć i powiedzieć „Tu, napraw to!” (śmiech). Ale chcę się uczyć i robić to dobrze, więc muszę tak postępować.

Jak doszło do waszej pierwszej współpracy, czyli „Tension”?

Datsik: Zrobiliśmy ten kawałek przez Internet. Coś tam zacząłem i wysłałem do Excision i Downlinka. Pobawili się tym i wysłali do Ciebie, no i wy chłopaki nagraliście do tego wokale. Było dużo ruchów tam i z powrotem, bo było to zanim jakiekolwiek z piosenek Korna pojawiły się na album, albo nawet w ogóle nie były zaczęte. Było to najzwyczajniej szukanie równowagi między dwoma gatunkami. Nie byłem pewien, jak to skonstruować. Jak dla mnie, sens miało skonstruowanie tego jak dubstepowy kawałek. Dla Jona, jak piosenki z refrenem, bridgem i zwrotką. Nigdy tego nie robiłem, więc była to dla mnie niezła dawka nauki. Bardzo się cieszę, że przeszedłem przez ten proces, bo zmieniło to sposób, w jaki tworzę wszystkie swoje dźwięki. To z pewnością interesujące. Tak naprawdę coś takiego nie było jeszcze przez nikogo zrobione. Pomyślałem, że to fajne.

JDevil: To była zabawa! Wysłałeś to z powrotem i ja to wszystko skończyłem. Próbowanie, żeby to wszystko pogodzić, było ciężkie. Idąc od dwóch odmiennych światów, aranżujemy muzykę inaczej. To było wyzwanie. Kiedy zrobiliśmy „Tension”, zrobiliśmy to właśnie w ten sposób. „Evilution” jest zaaranżowane bardziej pod dubstep. To było wyzwanie dla mnie. Nauczyłem się z tego doświadczenia i teraz zaczynam już rozumieć więcej o aranżach dubstepowych, kiedy wokal pasuje, kiedy nie, co masz robić.

Jakie są największe różnice pomiędzy tymi dwoma stylami?

JDevil: Ja robię część rockową. Masz swoje intro, od którego zaczynasz. Później robisz zwrotkę, partię przed refrenem, refren, bridge, refren i outro. To jest ten standard.

Datsik: Jeśli spojrzysz na dubstep, podstawowo masz intro drop lub intro, buildup i później drop. Twój drop jest głównie tym długim refrenem. Zwykle masz bridge, switch-up albo breakdown. Breakdown to zwykle 27 całkowicie łagodnych sekund. Później znowu masz buildup i drop. Kiedy robisz dubstepowy kawałek, budujesz go w celu zmieszania go z innymi utworami. Musisz o tym pamiętać. Skoro dubstep jest w tempie 140, bardzo często wszystko zaczyna się w 27. lub 54. sekundzie. Zwykle intro to właśnie 27 lub 54 sekundy, więc idealnie pasuje wmiksowanie tego w kawałek, który remixujesz. W tym układzie jest to więc totalnie inne, niż inne utwory. Znaleźliśmy balans, który polega na tym, że możesz sprawić, że jest to „miksowalne” i jednocześnie nadające się do puszczenia w radiu. W ten sposób znajdujesz płaszczyznę porozumienia pomiędzy obydwoma stylami.

Czy „Evilution” jest tą płaszczyzną porozumienia?

Datsik: Szczerze, uważam, że on potwierdza, że możesz wziąć dźwięki z jakiegokolwiek gatunku i zmieszać je razem. Jeśli zrobisz to dobrze, może z tego wyjść coś naprawdę fajnego i kreatywnego. Jeśli spojrzysz, kto jest w kawałku, to jestem to ja i Infected Mashroom. Zaczęliśmy ten kawałek i wzięliśmy Jona na wokale. Infected Mashroom jest całkowicie na drugim końcu spektrum niż może sięgać muzyka elektroniczna. Ja tworzę ciężki dubstep, a oni psytrance , który jest jak przyspieszony house, ale jest dziwny i psychodeliczny. Następnie masz Jonathana, który jest mistrzem metalowego wokalu. To jest totalny pierdolnik gatunków, ale jest fajny. Możesz usłyszeć w tym style całej naszej trójki.

JDevil: To jest niesamowite! To, że się wszystko udało sprawiło, że odleciałem. Twoja muzyka jest ciężka, in-your-face dubstep. Infected Mashroom to psytrance. Zrobiłem z nimi “Smashing the Opponent”. To zajebiście całkowicie odwrotne. Później wrzucasz mój wokal. Wszystko się połączyło i udało się. To jest niesamowite.

Jaka była Twoja idea jeśli chodzi o tekst?

 

JDevil: To ja oglądający ludzkość ewoluującą w złu. Teraz dzieje się więcej złego gówna. Teksty pochodzą z miejsca dla JDevila w mojej głowie, badającej Illuminati i to, co pomiędzy wierszami. Czuję, jakby wszystko było ustawiane, więc wszystko idzie źle i tracimy swoją nadzieję i poddajemy się ze swoimi prawami. Zło przejmuje kontrolę. Jest niewidzialne. Nie wiemy o nim. To się po prostu dzieje. To było to uczucie. Przez połowę czasu, to gówno mnie uderza po pieprzonym miesiącu od kiedy to napisałem (śmiech).

 

Dubstep i ciężkie gitary mogą wyzwalać w was podobne emocje.

JDevil: W świecie Datsika nazywamy to „Bass Face”. Pokaż mi swoją „Bass Face”. To sprawia, że chcę krzyczeć. Kiedy widzisz ludzi na koncertach dubstepowych, mają właśnie tą bass face. Spiętą, paskudną i brudną, coś jak „Boże, ale to jest ciężkie!”

Datsik: (śmiech) Dzieciaki z liceów przychodzą na koncerty i jest to jakby ich ucieczką. Mogą przyjść, poszaleć, wypocić się i robić cokolwiek tylko zapragną na tych szalonych koncertach. Chcą się pobrudzić. Jeśli pójdziesz na koncert Steve’a Aoki, zostajesz pokryty ciastem i sałatą rzuconą na ciebie i takie tam gówno (śmiech). Kochają to. Kochają chodzić na te koncerty i się zatracić. To jest jak „Pieprzyć moich rodziców! Idę poszaleć na tym niesamowitym dubstepowym koncercie! Idę się zapomnieć!”. To się właśnie tym staje. Fajną rzeczą w dubstepie jest to, że bierze on wszystko, wkłada do jednego wielkiego miksera i zwraca to poprzez ogromny sprzęt z tonami bassu. Jest w tym tak wiele różnych stylów. Masz tu heavy metal dubstep. Masz też super melodyjny dubstep w stylu UK. Albo, masz dubstep natchnięty hip-hopem. Jest wiele dróg i myślę, że właśnie dlatego jest to tak interesujący gatunek. Możesz pójść na dubstepowy koncert i słyszeć jedno tempo przez cały show, ale słyszeć zarazem tak wiele różnorodności w tym tempie. To ciągle interesujące.

Kiedy zdecydowaliście się poświęcić swoje życie muzyce?

Datsik: Sporo jeździłem na snowboardzie i słuchałem muzyki. Miałem na nim wypadek i byłem uwięziony na krześle. Nie miałem niczego więcej do roboty, więc stworzyłem trochę muzyki, tak wyglądają muzycy w tych czasach. Możesz zrobić wszystko wyjmując to z pudełka. Siedziałem przy komputerze w domu mojej mamy i pisałem muzykę. Wydawałem to wszystko za darmo, bo po prostu chciałem to wydawać. Nie przejmowałem się ani nawet nie myślałem o tym, że może coś z tego wyjść. To się po prostu stało. Zostałem umówiony na mój pierwszy koncert. Było to 300 albo 500 dolców. Myślałem „Jasna cholera, nie wierzę, że będę grał swoją własną muzykę i mi za to zapłacą.” Musiałem się szybko nauczyć, jak być DJem. Tak właśnie to się u mnie zaczęło. Fuks, zbieg okoliczności i wypadek. Kończyłem wtedy liceum. Pomyślałem, „Może powinienem pójść do szkoły w tym kierunku?” Jak tylko skończyłem szkołę, poszedłem prosto na studia dźwięku na dwa lata. Próbowałem się uczyć tak wiele, jak tylko mogłem. Tak właściwie to planowałem skończyć ze szkołą i pracować jako projektant dźwięku w firmie z grami video. Mój brat w takiej pracuje i powiedział, że może mnie umówić. Później zacząłem dostawać te wszystkie oferty na koncerty i pomyślałem „Wolę robić to.” Poszczęściło mi się.

JDevil: To niesamowite! Zacząłem grać na instrumentach kiedy miałem około 3 lata. Zawsze interesowałem się muzyką. Chciałem to robić od dziecka. Byłem tym pochłonięty. Moja rodzina była muzykalna. Tata i mama byli w produkcjach muzycznych. To wszystko mnie otaczało. Cholera, mój tata miał sklep muzyczny. Zawsze ględził „Nie zarobisz muzyką na życie.” A więc oczywiście, skończyło się na tym, że co robię? (śmiech) Zacząłem robić electro hop. Myślę, że to był ’87 albo ’88, kiedy wyszła moja pierwsza piosenka. Możesz to znaleźć w Internecie. Zrobiłem ją z The Baka Boyz. Używaliśmy sampli z „Numbers” Kraftwerka. Śpiewałem tam. Mieliśmy też sample Planet Rock. Miałem 16 lat, albo coś takiego. Zacząłem robić muzykę elektroniczną wcześnie. Włamywałem się do studia mojego taty w środku nocy i tworzyłem. Zacząłem DJować. Koniec końców, spytano mnie, czy chcę być w Kornie. A więc jestem. Bycie w muzyce to wszystko co wiem. Kostnica i to całe gówno to byłem po prostu ja lubiący mroczne rzeczy. Mój tata mówił „Potrzebujesz prawdziwej pracy.” Odpowiadałem, „Okay, będę balsamistą i będę pracował u koronera.” Ale to gówno spieprzyło mi głowę, więc jestem szczęśliwy, że mogę robić teraz to, co robię!

Kto dał wam, chłopaki, to „wyzwolenie” w liceum?

JDevil: Dla mnie było to The Cure i Duran Duran – ogółem muzyka. Później zacząłem się wkręcać w old schoolowe Ministry i Skinny Puppy i inne stare gotyckie gówno jak Christian Death. To były zespoły, które towarzyszyły mi w liceum.

Datsik: Jeżdżąc na snowboardzie wszystko czego słuchałem, to hip hop. To wszystko. Słuchałem całych ton hip hopu. Inspirowało mnie to do jazdy. Jak tylko kończyłem, wracałem do domu i znów robiłem muzykę. A następnie to mnie inspirowało do snowboardu. Idealnie. Obie te rzeczy się napędzały. To właśnie jest to, skąd czerpałem moje inspiracje.

JDevil: Hip hop miał duży wpływ i na mnie. Pierwszy hip hopowy kawałek, którego słuchałem to „Jam on It” Newcleus. Pierwszy hip hopowy koncert, na który poszedłem to Def Jam ’87 albo jakieś takie gówno. Byli tam LL Cool J, Eric B. & Rakim, Roxanne Shanté i całe to stare gówno. Odbyła się tam strzelanina. To było szalone! Tata po mnie przyjechał. Tamten skurwysyn zdjął swój kaptur i zaczął strzelać do tłumu! Nigdy nie poszedłem już na inny koncert (śmiech).

Czy dubstep jest nowym industrialem?

JDevil: Tak myślałem, że to powiesz. Nie wiem. Kiedy myślę o industrialu, przychodzą mi do głowy KMFDM, Front 242 albo Skinny Puppy. „Headhunter” Front 242 miało beaty, a później kawałki Nine Inch Nails. Najbardziej industrialny był speed metal. Tam nie było beatów w tym sensie. Dubstep to nowe gówno. Jest inny. Nie możesz go skategoryzować.

Datsik: Jest mroczny, ale nie przesadnie mroczny. Jest tak wiele różnych ścieżek w dubstepie. Nie możesz go skategoryzować.

Dlaczego elektroniczna muzyka jest teraz tak wielka?

Datsik: Ilość rzeczy, jakie możesz teraz zrobić ze swoim komputerem jest rewelacyjna. Technologia, która pozwala ci na tworzenie tych wszystkich wariackich dźwięków i zbieraniu ich w całość nareszcie jest w naszych palcach. Myślę, że jest to przyczyniający się czynnik. Już nie musisz być wielkim zespołem, żeby to robić. Czasy cyfryzacji, które dają możliwości pokazania swojej muzyki za darmo i zaprezentowania jej na YouTube też się przyczyniają. Moim zdaniem, powodem, dla którego elektroniczna muzyka jest teraz tak potężna, jest to, że wszystkie inne ścieżki są trochę nieaktualne. Jeśli idziesz do klubu, słyszysz to z tego sprzętu i nie ma innej muzyki, którą można by porównać. To brzmi czysto. Jest ciężkie. Ma tony bassu i sprawia, że po prostu chcesz się ruszać. Teraz, to idealny czas dla muzyki elektronicznej. Mamy tak wiele wyjątkowych narzędzi, żeby ją tworzyć i wszystko może brzmieć inaczej. Nie stoimy w miejscu używając tylko Junos albo 808.

JDevil: Zgadzam się. Dokładnie dlatego staje się ona tak wielka.

Jaki rodzaj porady dałbyś Datsikowi?

JDevil: Rób to, co robisz. Oczywiste, kochasz to i cię to pasjonuje. On jest dzieciakiem. Pnie się na rynku muzycznym w ten sposób. Ja piąłem się w sposób old schoolowy. Były firmy fonograficzne i budżety. Spędzaliśmy gazyliony dolarów, żeby wszystko zrobić i na marketing. Kocham fakt, że on po prostu może wpuścić swoją muzykę na YouTube albo Beatport. Nie musisz wydawać ton pieniędzy na technicznych i studio, żeby zremixować to gówno. To fajne i dobrze się bawiliśmy tworząc nasze nagrania. Ale ludzie nie muszą tego robić. Masz swoją drogę. Rób dalej to gówno. Zamierzam nadal was tym rozwalać. Widziałem obie strony i kocham to, co się teraz dzieje. Tęsknie za byłymi czasami, prywatne jety i całe to szalone gówno, na które firmy fonograficzne wydawały pieniądze (śmiech). To ssie, że to wszystko już minęło. Ludzie zakładali wiele zespołów i dawano im szanse. Teraz w ogóle tego nie robią. My tak naprawdę nie zaistnieliśmy do czasu aż wyszedł nasz trzeci album. Jednak byliśmy zespołem. Ty jesteś solo. Komputer jest twoim instrumentem. Niebo jest granicą. Uczę się różnego rodzaju gówna, które potrafią robić komputery. Właśnie nauczyłem się jak sprawić by bass mówił. Niezły z tym ubaw (śmiech).

Kiedy po raz pierwszy usłyszałeś Korn?

Datsik: Prawdopodobnie usłyszałem Korn, kiedy byłem bardzo młody. Mój starszy brat słuchał ich bardzo dużo. Wtedy byłem bardzo młody. Teraz mam 23 lata. Pamiętam też, jak zobaczyłem video do „Freak on a Leash” i to mnie zmiotło. To było jedno z głównych video, które wprowadziło mnie w muzykę Korna. Byłem typem hip hopowca, ale ten kawałek był zajebisty. Mówiąc szczerze, był to pierwszy metal, który usłyszałem i naprawdę polubiłem. Teraz, kiedy pracuję z Jon’em i z Kornem, fajnie jest tak spojrzeć w przeszłość i to zobaczyć. Właściwie to odegrali zajebiście ogromną rolę w tym, gdzie dzisiaj jestem. Myślę, że to świetne.

JDevil: To naprawdę fajne. Pamiętam kiedy to gówno wyszło, miałem się zobaczyć z jednym z kumpli w Interscope i Dr. Dre do mnie podszedł. Powiedział, „Co słychać, JD? Uwielbiam to nowe video!” Zaparło mi dech i prawie się przewróciłem, coś jak, „Dr. Dre!” (śmiech). Pamiętam, kiedy James Hetfield powiedział „Co słychać, JD? Dobrze cię widzieć! Witaj na trasie! Uwielbiam to gówno!” Pomyślałem, „To James Hetfield!” Doskonale wiem, jakie to uczucie. Niezła jazda.

Jak po raz pierwszy odkryłeś Datsika?

JDevil: Przeglądałem Beatport i znalazłem Excision. A stamtąd usłyszałem Downlinka i Datsika. Później zacząłem odkrywać Skrillexa. Dotarłem do 12th Planet. Ci kolesie doprowadzili mnie do NOISIA. Przed tym, interesowałem się bardziej drum ‘n’ bass i całym tym wzniosłym szalonym gównem. Mój pierwszy koncert drum ‘n’ bass był w Londynie. Zobaczyłem Rini Size & Reprazent i to mnie zajebiście ruszyło. Mieli instrumenty na żywo na scenie. Zaczęło się na Beatport.

Datsik: To wszystko jest z sieci. Patrzysz, z kim pracują artyści i jakie są odgałęzienia. Beatport sprowadził i mnie na dobrą ścieżkę.

JDevil: Podoba mi się, że na Beatport możesz przesłuchiwać kawałek przez długi czas.

Co to znaczy być gwiazdą rocka w 21-ym wieku?

Datsik: Jon oczywiście widział wszystkie tego strony. Jeśli chcesz powiedzieć, że ktoś jest gwiazdą rocka, możesz powiedzieć, że Jon Davis nią jest. To fajne, że muzycy grający elektronikę mogą to poczuć. To trochę nie to samo. Jestem młody. Zdałem sobie sprawę, że to gówno nie będzie trwało wiecznie, więc staram się to wszystko ogarnąć i dobrze się bawić pijąc trzy dni pod rząd i nie czując się wcale tak źle (śmiech). Płynę z nurtem. Fajnie jest poszaleć, skoczyć ze sceny i być na tym samym poziomie, na którym jest tłum. Szaleję kiedy tylko mogę.

JDevil: Stary, ty żyjesz życiem gwiazdy rocka. Jesteś gwiazdą rocka 21-ego wieku. Moim ulubionym wspomnieniem jest, kiedy razem siedzieliśmy, robiliśmy muzykę, śmialiśmy się, dobrze się bawiliśmy i wszystko nas gówno obchodziło. Nie było żadnych granic. Pracowałem nad jakąś częścią. On ją brał i ją odpierdalał. Było to tak wiele zabawy. To tak, jakbyśmy grali na muzycznych komputerach.

Datsik: To była naprawdę interesująca trasa. Grałem swoje własne koncerty przez jakiś czas. Grać na tej trasie, gdzie otwierałem koncert przed Kornem przed całkowicie inną publicznością, było na początku trudno. Kiedy koncerty przemijały, Downlink i ja dopasowywaliśmy się i było nam z tym coraz lepiej. Osobiście, moją ulubioną częścią trasy było spędzanie czasu z Jon’em, rozmawianie o muzyce do 5 albo 6 rano.

JDevil: Byłem w tym właśnie położeniu kiedy miałem otwierać koncert dla KMFDM ( Kein Mehrheit Für Die Mitleid) albo Ozzy’ego Osbourne’a i publiczność za cholerę nie wiedziała co my robimy. Dawałem im dopingujące przemówienia każdej nocy. I każdej nocy było coraz lepiej. Adaptujesz się i zaczynasz się uczyć. Myślę, że oni pozostawili to teraz lepszym DJom.

Datsik: Całkowicie, potrzebowałem tego.

JDevil: Potrzebujesz tego gówna. Wkurzałem się I byłem coś jak, “Sprawię, że ci skurwysyni mnie polubią.” To sprawia, że jestem lepszy. Musisz podchodzić do tego gówna z pasją, żeby chcieć to robić. Zabiera to dużo czasu. Musisz robić wiele poświęceń w swoim życiu, żeby to robić – zarówno personalnie jak i w rodzinie. To nie jest proste do zrobienia. To moja nowo odnaleziona pasja i miłość, ale wciąż będę chwytał za gitarę i grał, bo też to kocham.

Czy Jonathan miał wpływ na Vitamin D?

Datsik: Jedyna rzecz, która wyniesie cię dalej, to nie brzmieć jak ktokolwiek inny. Jeśli nie miałbym na płycie „Evilution” czułbym, że nie jest kompletna. Jonathan jest idealny w tym kawałku. To dało mi spokój na tej płycie i dało mi świetny singiel. Pozwoliło mi na zrobienie ciężkiego narkotyzującego video. Dziękuję! Kocham cię, stary!

JDevil: Też cię kocham, bracie!

Jaki jest wasz ulubiony wspólny kawałek?

JDevil: W tym momencie jest to „Evilution”.

Datsik: Ten utwór jest odjazdowym miksem wszystkich naszych stylów. Muszę się zgodzić. To ma sens, że tak mówisz. Kocham wiele rzeczy z The Path of Totality. Bardzo lubię „Bleeding Out” z Feed Me. Oczywiste, lubię też stare rzeczy. Słuchanie nowego stuffu na dobrym systemie dźwiękowym jest niesamowite. Tu jest dużo więcej bassu. To jest wyprodukowane z elektronicznego punktu widzenia i można naprawdę zauważyć różnicę na dobrym sprzęcie muzycznym. Kocham nowy album najbardziej.

JDevil: Ja w pewnym sensie też. Znokautował Untouchales jak dla mnie. To zawsze była moja ulubiona płyta Korna. A ta właśnie zastąpiła jej miejsce.

Co dalej?

Datsik: Jon jest świetnym producentem, więc z przyjemnością nagrałbym z nim coś jeszcze.

JDevil: Jasne! Pracowałem nad remixami. Ciągle tworzę. Na pewno się jeszcze spotkamy.

 

Czwartek, 08. Marzec 2012 22:46

JDevil EP - artykuł w Rolling Stone

Opublikowane w JDevil Redaktor: gia

Rolling Stone opublikowało ostatnio krótki artykuł i wywiad z JD na temat jego projektu pobocznego związanego z muzyką elektroniczną JDevil.

 

Wokalista KoRn’a Jonathan Davis wychodzi z tour busa na festiwalu Smoke Out  z Monsterem i papierosem w dłoni. Napój energetyczny ma zapewne dodać mu mocy  po pracowitej wczorajszej nocy w Las Vegas, gdzie zagrał 3 sety – dwa jako DJ  JDevil i jeden z KoRn’em. Jego dwie wielkie pasje – metal i elektronika, połączyły się w jedno ubiegłego roku w postaci albumu The Path Of Totality nagranego wspólnie z gwiazdą dubstepu Skrillex’em i innymi producentami. Obecnie oba te rodzaje są dla niego równie ważne, jak mówi Rolling Stone: „Kocham być djem i rockerem. To niesamowite przełączać się między muzyką electro i dubstep jako DJ a muzyką KoRn’a. To dla mnie swoista terapia."


Podczas gdy KoRn planuje nieprzerwanie być w trasie w 2012 roku, Davis poświęca każdą wolną chwilę swojej pasji dla muzyki elektronicznej. „Pracuję nad moją EP, mam studio w tour busie, więc piszę każdej nocy.” – mówi, dodając, że owoc tych prac powinien ukazać się w tym roku za pośrednictwem Dim Mak Records. Ze względu na bliską współpracę ze Skrillex’em zapewne wszyscy zastanawiają się, jak wielki wpływ będzie miał on na muzykę Davis’a. Odpowiada on, że owszem trochę tak, ale nie tak bardzo jakby się mogło wydawać: „Kocham jego twórczość, ale chyba największym wpływem będzie łączenie różnych rodzajów muzyki.  A tak poza tym , to wcale nie brzmi jak on. Pracowałem z różnymi słynnymi gośćmi z tego pola muzyki i nauczyłem się od nich wiele. Wolę jednak wypracować swój własny styl, czym zdobyłem sobie szacunek wielu osób.”


Davis właśnie nagrał piosenkę z Datsik i Infected Mushroom, a na jego projekcie JDevil znajdzie się jeszcze wiele innych słynnych imion min Downlink i Excision. Także Sluggo, który właśnie siedzi w busie. Davis ma także inne wielkie plany: „Spotkałem Big Mike’a z Evol Intent wczoraj. Zamierzamy razem popracować i ściągnąć jeszcze do tego projektu Jake’a z Kill The Noise, który był w E1 za czasów drum&bass i Spor’a z Feed Me.  Chcemy nagrać coś wspólnie. Oni kiedyś tworzyli już supergrupę w latach 90’ zwaną Lifted. Na pewno nagramy razem parę piosenek.”


Jak opisałby swoją nową muzykę? „To połączenie wielu różnych stylów. Kocham electro, jungle, drum&bass, dubstep – wszystko to tworzy razem wybuchową mieszankę." Po 2 dekadach w KoRn, łączenie różnych stylów jest dla niego bardzo ważne: „To mnie motywuje, inspiruje, i wzbudza we mnie pokłady kreatywności i sprawia, że nie staje się to dla mnie nudne. Jest też zachwycony boomem na muzykę elektroniczną. „Mamy teraz największą scenę EDM jaka kiedykolwiek istniała. Jest tu tak wiele twórczych sił, podziwiam, co ci ludzi potrafią stworzyć za pomocą swojego laptopa. To jak nowy instrument.”

Wtorek, 28. Luty 2012 19:09

UPDATE Evilution - TELEDYSK

Opublikowane w JDevil Redaktor: Mateusz

Dzisiaj premierę swoją ma kawałek "Evilution". Zapraszamy do obejrzenia teledysku do tego kawałka.

Niedziela, 26. Luty 2012 07:56

Evilution

Opublikowane w JDevil Redaktor: Mateusz

Utwór "Evilution" nagrany przez Infected Mushroom, Datsik'a, oraz JDevila swoja premierę będzie miał 28 lutego. Będzie on dostępny jako ekskluzywny dodatek w serwisie iTunes.

 

Natomiast podczas ostatniego koncertu w Chicago, utwór ten został wykonany na żywo podczas koncertu Datsika, oraz Stev'a Aoki'ego wraz z JDevilem.

Video z tego koncertu można obejrzeć poniżej.

 

KoRnCentral sh deftones polska

Logowanie

Rejestracja

*
*
*
*
*

* Wymagane