
Jonathan udzielił ostanio wywiadu dla LessThan3 na temat swojej nowej muzycznej pasji i włączeniu dubstepu do brzmienia KoRn'a. Oto i on:
LessThan3: Skąd wziął się pomysł na album KoRn z elementami dubstepu? Czy ktoś z was w zespole to zaproponował?
JD: Zajmuję się DJ'owaniem od 3 lat. Kiedyś, mając 16 lat też się w to bawiłem, jestem więc fanem elektroniki już od dawna. Kiedyś puszczałem electro house, ale dubstepu zacząłem słuchać ok 1,5 roku temu. Pierwszym dubstepowym artystą, jakiego usłyszałem był Excision, który, chwała mu za to, wynalazł ciężki dubstep. Powaliło mnie to. Wkrótce potem Skrillex wydał swoją EP, pokochałem tą mieszankę gatunków. Puściłem więc reszcie zespołu piosenkę Excision i Skrillex i zapytałem ich, czy chcieliby poeksperymentować i włączyć brzminie tego typu do KoRn'a. Szczeny im opadły, gdy usłyszeli tę muzykę, a reszta to już znana historia.
LessThan3: Więc reakcja od razu była pozytywna?
JD: Powiedzieli po prostu: O mój Boże, co to jest? Tego samego dnia zadzwoniłem do Sonny'ego (Skrillex) i zapytałem go, czy zechciałby pracować z nami, odpowiedział: cholera, jasne że tak, ponieważ jest on fanem KoRn'a. Odwiedził nas na parę dni i nagraliśmy 3 piosenki. Get Up w 3,5 godziny. Wtedy wiedzieliśmy już, że to zadziała. Potem byli Excision i Downlink, z nimi tez nagraliśmy 3 utwory. Najpierw chcieliśmy wydać EP, ale że szło tak dobrze, postanowiliśmy nagrać cały album – The Path Of Totality. Zrobiliśmy sobie listę producentów, z którymi chcielibyśmy nagrywać i każdy z nich się zgodził!!
LessThan3: Czy jesteście pierwszym rock'owym zepsołem który przekracza granice gatunków by włączyć dubstep do swego brzmienia?
JD: Nie wiem, czy bym powiedział, że byliśmy pierwsi. Myślę, że różne zespoły próbowały, tyle, że nie za bardzo im to wychodziło. Jedyne zespoły, które chyba w należyty sposób połączyły elektronikę i rock'a to Prodigy i może Pendulum, ale ich muzyka jest bardziej basowo perkusyjna. My chcieliśmy zrobić coś zupełnie innego i tak zrodziła się nasza wizja ciężkiej basowej muzyki.
LessThan3: Czy myślisz, że jakieś inne zespoły podążą waszym śladem?
JD: Mogę ci zagwarantować, ze po ukazaniu się naszej płyty znajdą się tacy, co będą też chcieli to zrobić, zupełnie jak po naszej pierwszej płycie.
LessThan3: Czy było w waszym brzmieniu coś takiego, co pozwoliło wam łatwiej połączyć je z dubstepem?
JD: Patrząc na nasz katalog można powiedzieć, że nagrywaliśmy coś w tym stylu jeszcze zanim wiedzieliśmy, co to jest dubstep. Zawsze polegalismy na nisko nastrojonym brzmieniu i ciężkich basach. Używaliśmy 7 strunowych gitar, nagrywaliśmy utwory w tempie 140bmp, a nawet nagraliśmy wobble bass na jednej z piosenek w 1999r. Na koncertach stosujemy wzmacniacze, które sprawiają, że ludzie naprawdę intensywni odczuwają nasze basy. To była nasza wersja dubstepu i dlatego teraz tak dobrze nam poszło. Zawsze to robiliśmy.
LessThan3: Jakiej reakcji oczekujecie po fanach? Zawsze istnieje możliwość, że, gdy zespół zmienia brzmienie tak drastycznie, to fani będą niezadowoleni. Czy macie nadzieję, że ten album przyciągnie innych fanów, być może electro i dubstepu?
JD: Myślę, że przy każdym albumie jakichś fanów traciliśmy, innych zyskiwaliśmy. Nigdy nie zadowolisz wszystkich naraz. Szanuję każdego fana i ich pasję. Myślę, że nawet gdy piszą, że nienawidzą tego stuffu, to wynika to z tego, że są zaangażowani w to co dzieje się z zespołem. Zawsze chcieliśmy być pionierami w muzyce. W 1994r stworzyliśmy nu metal i teraz nazywają nas ojcami chrzestnymi nu metalu. 19 lat później robimy hybrydę muzyki basowej i metalowej, pewnie więc pojawią się jacyś nowi fani, ale nadal kochamy ich wszystkich. Uważam, że kiedy chcesz być pionierem musisz chwytać się każdej szansy.
LessThan3: Czy jest ktoś, z kim chciałbyś nagrać jakiś utwór? Ktoś, z kim chciałbyś współpracować, a jeszcze tego nie robiłeś?
JD: Trent Reznor. Uważam go za geniusza i bardzo, bardzo bym chciał kiedyś coś z nim nagrać, tylko on i ja. Planuję nagrać piosenkę c DJ'em Steve Aoki, jednym z moich ulubionych muzyków electro. Kocham Turbulence i wszystko, co on nagrywa. Mam do tego swoje alter ego JDevil, dla mojej działalności jako DJ, to ciężkie electro, ciężka basowa muzyka przy tempie elektroniki. Chcemy wydać coś przez Dim Mak, więc wszystko powinno wkrótce ruszyć.
LessThan3: Kiedy zdaliście sobie sprawę, że będziecie nową scena rave? Czy chcieliście tego?
JD: Kocham nasze metalowe koncerty, ale kocham również moje występy jako JDevil ponieważ kocham scenę rave. To jak spełnienie marzeń, połączenie tego razem.
LessThan3: Czy inni członkowie zespołu oglądali cię jak grasz lub sami dj'ują?
JD: W zasadzie nie. Kiedy przyszedłem do zespołu, nikt nie miał pojęcia o elektronice i dubstepie. Munky był tez fanem elektroniki, ale innego rodzaju – MSTRKRFT, LCD, Soundsystem. Ja wole nieco cięższe brzmienia. To szalone, być na tej scenie. Zaraz po koncercie w Nowym Jorku widziałem Nero po raz pierwszy i ci goście powiedzieli mi, że są fanami KoRn'a. To szalone. To przecież Nero. To prawdziwi artyście, wciąż nie mogę się nadziwić, że artyści i fani z tej sceny tak nas szanują.
LessThan3: W świecie EDM artyści mają dla siebie wiele szacunku. Świetnie że do nich dołączyliście.
JD: Kocham to. Kocham rave. Zagrałem jeden show w Detroid i to było szalone, ponieważ Kraze otwierał przede mną. Najpierw Kraze, potem ja a na koniec Bart B More. To niesamowite, że artyści, którzy mogliby pomyśleć, że to kolejna zachcianka sławy, okazują mi tyle szacunku. Ale nie, ci ludzie mnie otoczyli i gratulowali i mówili jak im się podobał mój set. Chciałem tylko nie co szacunku, nie chciałem, by myśleli, że lecę na falę mody, ponieważ chciałem zająć się tym już od dawna i dobrze to znam. Wybrałem do Path Of Totality KillThe Noice i Feed Me, ze względu na dj'ów E1 i Spor oraz dlatego, że jedną z moich ulubionych wytwórni basowo perkusyjnych było Lifted. Ludzie są zdziwieni moją znajomością różnych gatunków muzyki, a ja naprawdę słucham wszystkiego. Kiedy zaczynałem DJ'owac i rozmawiałem z Kraze, był zdziwiony że uprawiałem freestyle dj'ing, że znam i lubię NY freestyle i Miami bass. Zaśpiewałem mu parę piosenek i dziwił się skąd je znam. Byłem z Downlink i Datsik kiedy zagrałem nieco old jungle i byli bardzo zaskoczeni, więc tak, choć jestem w KoRn'ie znam też sporo innych rzeczy i kocham to gówno.
LessThan3: Zmieniając temat, dzisiejsze wytwórnie są zupełnie inne niż gdy zaczynaliście. Jakie według ciebie mają szanse w obecnej chwili młodzi producenci? Co byś im poradził?
JD: My pochodzimy jeszcze od starego, zaczynaliśmy z Epic. Przy naszej pierwszej płycie naprawdę wydali nieco kasy i popracowali nad promocją. Wiele zespołów nie miało tego do 2 lub nawet 3 płyty. Dali nam szansę. Tak to kiedyś wyglądało. Teraz wytwórnie chcą by zespoły radziły sobie same, wypromują jeden hit i przechodzą do kolejnego zespołu. W świecie EDM, DJ'e mają swoje niezależne wytwórnie i to jest super. Nie ma presji by nagrać hit dla radia. Jest zdecydowanie więcej wolności. Lubię wytwórnie takie jak Rottun czy Dim Mak, dla których muzyka jest ważniejsza niż radiowy hit. Kocham spotykać się z tymi ludźmi, DJ'ami. Mogą sobie swobodnie chodzić w tłumie bez problemu. Gdy jestem z nimi, ludzie od razu nas otaczają. To dwa różne światy. To szalone.
LessThan3: Myślisz, że uda ci się pokręcić kiedyś w tłumie swobodnie, bez ryzyka, że zaraz cię otoczą?
JD: Obawiam się, że to już za mną. Za długo w tym siedzę. Kiedy byłem na Coachella zagraliśmy ze Skrillexem i tłum oszalał. To szalone, bo był tam Usher i nikt się nim nie przejmował a przy nas tłum szalał.
LessThan3: Jeśli świat miałby się skończyć w ciągu 3 minut i miałbyś możliwość posłuchania na iPodzie jednej piosenki którą nagrałeś, co by to było?
JD: Posłuchałbym piosenki, którą napisałem na solowy album, jeszcze nie wydany – JDSFA. Ma ona posmak brzmienia Peter Gabriel/David Bowie. Klawisze i gitara. To piosenka o końcu świata pt. Final Days.















komentarze
gia 2012-01-22 18:41 #2
nineinched 2012-01-22 11:39 #1
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.