Zgodnie z nowym prawem unijnym dotyczącym polityki prywatności, informujemy ze KoRnzone jest serwisem którego działanie wiąże się z powstawaniem ciasteczek.

Jeśli nie zgadzasz się na zapisywanie przez KZ ciasteczek opuść stronę.

Zrozumiałem
KoRn wraz ze swoją plantacją kukurydzy znalazł się w najnowszym wydaniu "Garden Culture". Miłej lektury!

Ps. Aby zobaczyć artykuł w pełnym rozmiarze należy kliknąć prawym przyciskiem myszy na zdjęcie oraz wybrać opcję "otwórz grafikę w nowej karcie".
+ więcej
10 listopad 2013

Dzięki naszym braciom z za wschodu - w sieci dostępne są skany najnowszego Revolver Magazine w rozdzielczości zdatnej do czytania :)

Miłej lektury!

 

+ więcej
27 wrzesień 2013

KoRn znalazł się na okładce nowego wydania Metal Hammera, oczywiście mówimy tutaj o polskiej edycji tego magazynu. MH w tym miesiącu ma prezentuje się w kilku odsłonach, na sklepowych półkach można uświadczyć również wersję z Trentem R. na okładce, jak i również warianty z płytą CD oraz bez płyty CD.

 

+ więcej
27 wrzesień 2013

Teraz Rock umieścił na swoich łamach relację / recenzję festiwalu Impact, na którym zagrał KoRn oraz Love and Death. Dzięki uprzejmości naszego usera "Panatyk", można się z nią zapoznać poniżej.

 

"Wydarzeniem pierwszego dnia festiwalu był niewątpliwie koncert Korna z synem marnotrawnym, Brianem „Headem” Welchem. To w ogóle pierwszy koncert grupy z tym gitarzystą w Europie od 2004. Head kilka godzin wcześniej zagrał na tej samej mniejszej scenie z własnym zespołem Love and Death. Napływająca publiczność przychylnie przyjęła jego występ , a Brian miał możliwość rozgrzać się przy (jeszcze) sprzyjającej pogodzie. Wzbudził zainteresowanie większości tych, którzy już zdążyli przybyć, a sam też bawił się nieźle – przywdział nawet czerwoną czapeczkę w stylu Devo podczas Whip It.

Korn natomiast był główną gwiazdą sceny Eventim i słusznie przyciągnął pod nią największą ilość osób. Muzycy zaczęli od powrotu do korzeni: „Blind” to nie tylko pierwszy numer z pierwszej płyty Korna, ale też pierwszy utwór, który Head zagrał po powrocie do swoich kolegów, co miało miejsce na festiwalu Carolina Rebelion w maju 2012 roku. W Warszawie zespół skupił się na płytach, które nagrał z Brianem, były więc między innymi „Helmet In The Bush” czy „Twist”, ale Head miał także okazję sprawdzić się w nowszym materiale, dubstepowym „Get Up!” i „Narcissistic Cannibal” i z jego gitarą numery te nabrały jeszcze większej siły. Najmocniejsze jednak było zakończenie pod postacią „Got The Life” i „Freak On A Leash” – tutaj zażarło wszystko, za co Korn jest podziwiany – precyzyjna gra sekcji rytmicznej, potężne uderzenie gitar i szaleństwa wokalne Davisa, który potrafi wyrzucać z siebie potoki wściekłych słów. Po takim zakończeniu fani długo nie chcieli puścić ich ze sceny, ale napięty terminarz był bezlitosny, więc muzycy czym prędzej rozrzucili kostki, Jonathan podziękował za wielką flagę, którą polscy fani rozpostarli pod sceną, i kolejny koncert Korna w Polsce przeszedł do historii."

Autorem artykułu jest Robert Filipowski.

+ więcej
05 lipiec 2013

W magazynie "Perkusista" pojawił się krótki wywiad z Ray'em, gdzie opowiada o swoich inspiracjach, ulubionych płytach itd. Zapraszam do zapoznania się z artykułem.

 

 

Thanks to Łukasz Nowak

+ więcej
21 październik 2012

Oto link do artykułu z Rolling Stone India w związku z pierwszym występem zespołu w tym kraju - kliknij tutaj.

thanks to Sebastien Paquet

+ więcej
23 sierpień 2012

Z okazji pierwszego przyjazdu zespołu KoRn do Indii, serwis The Times of India opublikował artykuł z wypowiedziami członków zespołu.

KoRn jest wielce świadom swojej wielkiej popularności w Indiach. „Otrzymujemy liczne maile, listy i wiadomości na facebook’u od naszych fanów z Indii. To będzie bardzo intymne show, nie możemy się już doczekać” – mówi Fieldy o zbliżającym się koncercie w Delhi.

Ta rock’owa grupa, powstała w 1993, jest wielka nie tylko w USA, ma tez swój liczny ruch zwolenników także w Indiach, o czym świadczą licznie i dobrze się sprzedające płyty i gadżety zespołu. Indie ostatnio były świadkami występów wielu znanych zagranicznych artystów, jak Metallica, czy Guns ‘n’ Roses. Wokalista Jonathan Davis wyjaśnia: „Słyszałem od fanów i ludzi, którzy byli w Indiach, że heavy metal jest tam bardzo popularny, a fani jedni z najlepszych w świecie. Ostatnio te zainteresowania jeszcze bardziej się rozwinęły i są silniejsze niż kiedykolwiek. To jedyna taka okazja w życiu. Móc zagrać po raz pierwszy w Indiach to bardzo ekscytujące, to będą dla nas jedne z najbardziej pamiętnych koncertów.”

U swoich początków, zespół został sklasyfikowany jako nu-metal, termin, którego panowie bardzo nie lubią. „Nu-metal to określenie wymyślone przez innych ludzi, z którym się nie zgadzamy. Łączymy różne style i rodzaje, heavy metal, funk, hip hop, elektronikę, rock i inne. KoRn zawsze eksperymentował.” – mówi gitarzysta Munky. Perkusista Ray dodaje: „Zawsze byliśmy fanami elektroniki, a także tych wspaniałych producentów, z którymi pracowaliśmy przy TPOT, jak Skrillex, 12th Planet, Kill the Noise, Excision, Noisia, Flinch, to ich uważamy za przyszłość muzyki.” Munky dodaje: „Nie obchodzą nas etykietki, chcemy po prostu eksperymentować i tworzyć muzykę, która lubimy.”

Zapytany, czy te eksperymenty rozciągną się na styl muzyki hinduskiej, która ostanio została zrewolucjonizowana przez style podziemia i elektronikę, Fieldy zauważa: „To  by było coś!! Nie planowaliśmy jeszcze tego, ale to by było fajne. Mam nadzieje, że uda nam się z tym poeksperymentować.”

source: indiatimes.com

+ więcej
19 lipiec 2012

Ray znajduje się w wydaniu magazynu iDrum, który dostępny jest bezpłatnie on-line TUTAJ.

+ więcej
28 czerwiec 2012

Ostatnio znaleźlismy bardzo ciekawy artykuł dotyczący Jonathan'a Davis'a, wokalisty zespołu KoRn na portalu popmag.pl, zachęcamy wszystkich do jego przeczytania. Poniżej zamieszczamy fragment. Całość artykułu - mini biografii można znaleźć TUTAJ.

Z okazji powstawania nowej płyty KoRna i zarazem przeobrażania się zespołu, do naszego cyklu POPpostać trafia najbardziej charakterystyczna postać nu-metalu – Jonathan Davis. Co tajemniczego kryje w sobie charyzmatyczna persona jednego z ojców gatunku?

„Nie dbam o to, co ludzie myślą, albo mówią o mnie, wiem kim jestem.”

Korzeni mrocznej muzyki lidera KoRna szukać należy w jego dzieciństwie – to ciężkie doświadczenia tego okresu dały mu większość inspiracji do tekstów. Jego rodzice wcześnie się rozwiedli i Jon był wtedy wychowywany w kilku domach. Najbliższą przyjaciółką była mu babcia – to ona namówiła go do zajęcia się muzyką i grania na dudach. Umiejętności wokalne i granie na instrumentach (perkusja, gitara, pianino i w dzieciństwie również m.in. skrzypce) ćwiczył początkowo w studiu ojca, Ricka Davisa, który również był muzykiem (i stanowczo odradzał synowi podążanie tą drogą). Tam młody Jonathan składał pierwsze kawałki jako Buck Naked, tworząc coś w stylu new romantic, który wówczas kochał. Największym jego wrogiem była zaś macocha – do dziś opowiada o byciu przez nią dręczonym (chciała go między innymi leczyć za pomocą herbaty z tabasco i regularnie wyzywała). Wyróżnił ją za to piosenką „Kill you”, która ani trochę nie przypomina pochwalnego dytyrambu.

+ więcej
09 maj 2012

Jonathan Davis udzielił wywiadów dla pism Rock Sound (Anglia) i My Rock (Francja). Poniżej zamieszczamy skany do pobrania. A na zachętę - 2 fajne zdjęcia z My Rock.

my rock - pobierz

rock sound - pobierz

 

 

+ więcej
05 kwiecień 2012
Strona 1 z 2

Shoutbox

Historia
Stolarz: Witajcie prośba do wszystkich czy ktoś mogłby dać link do jakiejs fotorelacji z koncertu Korna w Dolinie Charlotty oprocz GP bedę bardzo wdzieczny ponieważ szukam jednego bardzo ważnego zdjęcia a za cholere nie mogę nigdzie znalezc.
childofthekorn: Według mnie, najlepsze kawałki i albumy Korn miał na początku. "Life is peachy" jest zajebiste, to jest TEN Korn. Ostatnia piosenka JD jest spoko i tyle. Teraz Korn jest jakiś taki gładki, nie ma ani pasji ani takiej agresji jak na początku.
Temporal333: a mi się nie podoba ten nowy wypust JD. Jakoś tak słabe i kojarzy mi się z takim pojękiwaniem jak w "take me". Chętniej bym usłyszał coś w stylu kawałków do Queen of Dammed
Marcin89: To racja, pod tym względem np. to przeciąganie słów w zwrotce mi się skojarzyło z old schoolowym KoRnem ;)
SeYo: Miałem na myśli wokal. Ostatnie albumy pod tym względem są dla mnie jakieś takie płaskie, może zbyt idealne? :P
Marcin89: Bez przesady, ostatni album jest bardzo kornowy :) ale utwór super
skindred: «link»
skindred: Po tych dwóch słuchania na okrągło, wiecie jaki polski kawałek mi przypomina?;) A taki;)
SeYo: Bardziej kornowo niż 3 ostatnie albumy :p
skindred: "This basement devil is kicking the ass
Of my angel on the ceiling "
skindred: "But it is what it is
You don't know how to live with what it is"
skindred: Wokalnie jest jak igła strzykawki! Jakie ciary mam przy jego nowym singlu to nie wiem kiedy miałem ostatnio!
skindred: Kocham JD!
KoRniszonik: «link» ne wiedziałem że jd wrócił do wagi ciężkiej
Marcin89: 10/10
sad33r: «link» nowa piosenka JD
diego: cześć! założyłem kanał na youtubie, może coś więcej w przyszłości będzie oprócz gamingu :) «link»
sleepkornt: «link» a także swój autorski :)
sleepkornt: «link» za to mam jeszcze trasza :)
sleepkornt: kiedyś nagrałem cover Blame, ale dziś sie go wstydze. Także nagram na nowo :)
semek: Perkusja i bass w Blame ropierdalają system. Genialne.
semek: Sleep zajebiste. Proszę Cię, nagraj "Blame" kocham ten kawałek. Zresztą era Issueas- Unto, to jest to, co najelpszego spotkało KoRna.
sleepkornt: «link» nagrałem kolejny cover korniaczy X)
Manki23: Ja też tu zaglądam również wesołych świąt
semek: Zaglądają :) Także życzę wesołych świąt.

Powered by Kide Shoutbox


Zarejestruj się lub zaloguj by móc pisać

Ostatnie komentarze

Stronę odwiedza obecnie 0 użytkowników oraz 393 gości.
Brak użytkowników online